wtorek, 21 lutego 2012
Rozdział 5 .
Rozdział 5
*Alice*
Obudziłam się pod wieczór,a przed twarzą ujrzałam Harry'ego . Odwróciłam się skulona,i przykryłam się kołdrą . Harry zaczął coś do mnie gadać .
- Alice,przepraszam że się tak zachowywałem , ja naprawdę nie chciałem żebyś myślała że wolę jakąś inną laskę od ciebie . - zaczął chłopak . - Ja...ja - zająkał się . - ja cię kocham . - powiedział niepewnie .
Odkryłam się i spojrzałam na chłopaka .
- Harry,ty nawet nie wiesz jak bardzo mnie tym zraniłeś . - zaczęłam mówić . - Najpierw całowałeś się z Caroline a potem ta cała przyjaciółka ... ja nie wiem czy potrafię ci zaufać . - mówiłam dalej .
- Alice,proszę cię dajmy sobie szansę . - mówił łamiącym się głosem .
- Ehh,dobra . Dam ci ostatnią szansę,ale nie rób takich rzeczy . Nie chcę ciągle cierpieć . - odpowiedziałam .
Nagle do pokoju wparował Louis i poprosił mnie na chwilę . Wstałam i poszłam za chłopakiem .
- Alice,wiesz...od pewnego czasu chce ci powiedzieć . - zaczął . - Czuje coś do ciebie,Alice ja cię kocham . - powiedział głośniej .
Do nas szybko przybiegł Harry . Złapał Louisa i zaczęli się bić .
- PRZESTAŃCIE !!! STOP ! - . zaczęłam krzyczeć . Nie zwracali na mnie uwagi,więc wyszłam . Poszłam pochodzić po parku , a spotkałam tam Joanne i Zayna wtulonych w siebie .
Przyglądałam się nim z lekkim uśmiechem . Zaczęłam myśleć o Louisie i Harrym , o tym co się zdarzyło . Tak naprawdę kochałam Lou ale jak przyjaciela . A Harry'ego
jak chłopaka . Usiadłam na ławce i myślałam wpatrywując się w gwiazdy . Joanne i Zayn mnie zauważyli,podeszli i objęli mnie ramieniem pytając co się stało . Nie chciałam
teraz o tym gadać,ale powiedziałam im o całej sytuacji . Zayn wyrwał się i pobiegł rozdzielić chłopaków . Wróciłyśmy do hotelu,chłopaki już się nie bili ale patrzyli na siebie
morderczym wzrokiem . Zayn krzyczał na nich że mają się pogodzić,są przyjaciółmi . Usiadłam pomiędzy nimi , smutna wpatrzona w podłogę . Chłopaki spojrzeli na mnie,po czym na siebie
i po ich wzrokach zauważyłam że ich nienawiść minęła . Podeszli do siebie,zrobili niedźwiadka i się pogodzili . Lou wyszedł a Harry mocno mnie przytulił . Wiedziałam że jestem bezpieczna .
Wróciliśmy do domu chłopaków . Rozpakowałam swoje rzeczy .
*Joanne*
Fajnie było patrzeć na pogodzonych chłopaków . Byłam wdzięczna Zaynowi że ich rozdzielił i kazał im się pogodzić . Chłopaki się wydurniali w salonie , a Zayn musiał walnąć swoje charakterystyczne " Vas Happenin ?! " .
Wszyscy poszli w śmiech ( xd ) . Przyzwyczaiłam się już do ich towarzystwa . Gdy wszyscy poszli się położyć,Zayn walnął taki tekst że tak się śmiałam że aż się za brzuch złapałam bo mnie rozbolał xd
- No wiesz skarbie,ja nie umiem spać bez ciebie . - i przy tych słowach zrobił minę małego dziecka proszącego o zabawkę . Dobra,bez kitu nawet i z taką miną mnie pociągał . Nic nie odpowiedziałam,po prostu pociągnęłam go do pokoju
położyliśmy się wtuleni w siebie i usnęliśmy .
*Louis*
Wyznałem Alice uczucia do niej . Tak to właśnie w niej się podkochiwałem . Nie mogłem tego trzymać w sobie nawet jak ona nie czuła tego samego do mnie . Wiem że kocha mojego kumpla .
Na początku się pokłóciłem z Harrym ale potem gdy Zayn przyszedł , uspokoił nas i już było dobrze . Eleanor od dawna była mi obojętna . Ona mnie po prostu nie rozumiała .
Po tej całej akcji mam wrażenie że już nigdy się nie zakocham .
*Harry*
Kocham Alice . Nawet bardzo . Nigdy nikogo tak nie kochałem . Nie chciałem tracić Al,ani Boo Bear'a . Oboje są dla mnie bardzo ważni .
Cały czas miałem wrażenie,że gdy wypowiadam do niej słowa "kocham cię" to zbyt mało . Tak bardzo ją kocham,że nie potrafię jej tego okazać .
To strasznie silna więź . Usłyszałem krzyk z dołu .
- HARRY,ZŁAŹ NA DÓŁ , KOLACJA ! . - tak,to na 100 % był Niall . Ten chłopak to ma dopiero żołądek . Louis wydzierał się że chce placki marchewkowe , co w pierwszej chwili
zabrzmiało obrzydliwie , a jak się okazało były lepsze od tych ziemniaczanych xd . Zszedłem na dół , i odruchowo przytuliłem Alice . Przysięgam że jak ktoś ją spróbuje skrzywdzić
to własnymi rękami uduszę,pokroję , rozstrzelam i wrzucę do tej brudnej Tamizy ( mocne przemyślenie ) .
sobota, 18 lutego 2012
Rozdział 4 .
Rozdział 4
*Alice*
Do Harry'ego przyszła jakaś jego najlepsza przyjaciółka , przez co zaczął mnie totalnie olewać , wchodząc na górę usłyszałam ich rozmowę a gdy przyjżałam się blondynce mało nie padłam . To Stephanie
nasz ( tzn.mój i Joanne ) największy wróg .
- to na ile tutaj zostajesz? . - spytał dziewczynę Harry .
- na miesiąc . - uśmiechnięta pocałowała go w policzek .
- dobra,chodź pokażę ci pokój . - zaprowadził ją do pokoju .
- dzięki Hazza . - uśmiechnęła się blondynka .
Od paru godzin Hazza nawet mnie nie zauważył . Zamknęłam się w pokoju,położyłam na łóżku i zdenerwowana zaczęłam myśleć . Co jeśli on woli ją ode mnie ? Co jeśli
on dowie się że to mój największy wróg ? Miałam tej sytuacji dość . Nagle pukanie do drzwi przerwało mi mój czas przemyśleń .
- Proszę ! . - krzyknęłam . To był Louis . Powiedział że przykro mu że Harry nie zwraca na mnie uwagi , wtedy się rozpłakałam . On wolał ją. Mojego wroga .
Gdy powiedziałam Boo Bear'owi o całej sytuacji , z wrogiem i wgl. to wkurzony zszedł na dół i zaczął krzyczeć na Hazzę .
- stary,co ty odwalasz!? Nie widzisz że ona cierpi ?! Najlepiej olewaj ją przez cały ten miesiąc , na pewno wyjdzie ci to na dobre ! . - krzyknął z sarkazmem Louis .
- Louis o co ci chodzi ? . - spytał oburzony Harry .
- naprawdę nie widzisz tego,że teraz przez ciebie ona siedzi zamknięta w pokoju i płacze ?! Ale ty jesteś głupi ! . - wydarł się jeszcze głośniej Boo Bear . - Ta cała twoja przyjaciółeczka
to największy wróg Alice i Joanne ! ... | Hazzę zatkało . Gdy wchodził na górę żeby wszystko wyjaśnić dziewczynie , otwierając drzwi zastał pustkę . Jedynie leżała kartka na łóżku
" Harry,przepraszam ale to męczy . Raz całujesz się ze swoją byłą,potem ta cała przyjaciółka ... Wolę mieszkać w hotelu . Proszę nie próbuj mnie szukać,powiedz tylko Zaynowi
że Joanne jest ze mną . " Harry czytając to wściekł się jeszcze bardziej . Był zły na siebie,na Stephanie .
Byłam w hotelu . Cała sytuacja mnie przerosła,a Joanne nigdy by mnie z tym wszystkim samej nie zostawiła . Mam nadzieję że Stephanie jest z siebie dumna .
*Joanne*
Byłam z Al w hotelu . Nie chciałam jej z tym wszystkim zostawiać , wiem że prędzej czy później Hazza ją znajdzie . Napisałam sms'a Zaynowi , powiedziałam mu w którym
hotelu jesteśmy,ale prosiłam żeby nic nie mówił chłopakom . Nie teraz . Miałam ochotę dorwać Stephanie i wyrwać jej te tlenione blond kudły . Nienawidziłam jej . Zayn
chyba się za mną stęsknił , bo przyszedł do hotelu z bukietem czerwonych róż . Przytuliłam go mocno i wpuściłam do pokoju . Powiedział że gadał z Harry'm i wywalił
Stephanie z ich domu . Na szczęście nie powiedział chłopakom gdzie jesteśmy,bo Alice miała już wystarczająco ciężką sytuację z Harrym . Próbowaliśmy rozśmieszyć
Alice,na początku nam to nie szło , ale potem trochę się śmiała . Potem Alice przysnęła,a my pogadaliśmy,całowaliśmy się i takie tam .
*Louis*
Byłem wściekły na Harry'ego . Mimo że to mój kumpel , miałem go dość . Ranił fajną dziewczynę . Nie zasłużyła na takie traktowanie . A co najgorsze w tej całej sytuacji
zerwałem z Eleanor , przestałem cokolwiek do niej czuć , może i była dobrą kumpelą,ale to tyle . Kochałem kogoś innego , ale nie chcę tej osobie tego mówić . Kiedyś
może sama się dowie . Nigdy nie lubiłem tej całej Stephanie . Ona jest taka pusta , bez uczuć . Lubi manipulować innymi ludźmi,i doprowadza do rozpadu związków .
Harry przeprosił wszystkich , za to co odwalał . Ale i tak miałem mu za złe,że olewał przez cały dzień swoją dziewczynę,dla jakiejś głupiej pindy . Zayn gdzieś wyszedł .
Nie mówił gdzie,powiedział że idzie się przejść .
-ej Lou , przepraszam że cię nie słuchałem . - powiedział spuszczając głowę Harry . Widać serio było mu przykro .
- dobra , nie ważne . trzeba poszukać dziewczyn . - odpowiedziałem . Wyszedłem z Liamem szukać naszych przyjaciółek . Po drodze wpadliśmy na Zayna . Pytaliśmy gdzie był .
Nie chciał powiedzieć,to mu zagroziliśmy wywaleniem wszystkich żelów do włosów . W końcu się przyznał że był w tym hotelu nie daleko naszego domu,bo tam są dziewczyny .
Rozdział 3 .
Rozdział 3
*Alice*
Harry spytał czy chce być jego dziewczyną,zgodziłam się i byliśmy parą . Siedzieliśmy z chłopakami na dole , i oglądaliśmy jakieś badziewne brazylijskie seriale,gdy nagle do domu weszła była dziewczyna Harry'ego . Caroline . Od tak podeszła
do Harry'ego i zaczęła go całować . Gdy to zobaczyłam,łzy od razu pojawiły się w moich oczach i pobiegłam do naszego pokoju płacząc w poduszkę . Już nawet nie bolało mnie tak to że zaczęła go całować . Bolało mnie to
że on się jej nie stawiał . Po prostu . Nie chciałam na to patrzeć,nie chciałam na niego patrzeć . Nagle do mojego pokoju wbiegła Joanne i od razu mnie przytuliła,pytając przy tym co się stało . Powiedziałam jej szlochając
to co widziałam kilka minut temu . Skrzywiła się,wyszła z pokoju,a ja słyszałam tylko krzyki z dołu . Chyba kłóciła się z Hazzą . Chłopak szybko przybiegł do pokoju i przytulił mnie przepraszając za sytuację z przed kilku minut .
Zbyt mocno go kochałam i mi na nim zależało żeby mu tego nie wybaczyć . Ale kazałam mu żeby zawsze,zawsze był ze mną szczery , żeby nie było kłamstw , zdrad ani nic w tym stylu . Obiecał dotrzymać tajemnice .
Do pokoju wbiegła zdyszana Jo .
- no ej , zakochańce idziemy na imprezę . zbierać się i chcę was widzieć za 5 minut na dole . - powiedziała zdyszana Joanne .
- no dobra,już tylko spokojnie . - odpowiedział jej Harold .
- ja ci dam spokojnie . - odezwała się wkurzona Jo,pokazując palcem w stylu "byłeś niegrzeczny" xd .
- tylko mi tu bez kłótni , już idziemy . - szybko powiedziałam po czym pociągnęłam mojego chłopaka za rękę .
*Joanne*
Szliśmy z bandą do pobliskiego klubu,trzymając się z Zaynem za ręce . Doszliśmy do klubu,już z daleka było słychać głośną muzykę . Weszliśmy do środka . Całkiem fajnie się bawiliśmy do póki nasz kochany Lou , się nie upił
i musieliśmy wrócić do domu bo Boo Bear mało się nie schaftował xd Byliśmy zmęczeni,ale oczywiście jak to pijany Louis,zaczął gadać coś o marchewkach . Hazza musiał robić ten swój słynny napój żeby Lou "usunąć" kaca .
Udaliśmy się z Zaynem do pokoju i położyliśmy na łóżku,rozmawiając . Nie wiem kiedy ale mnie zmuliło i usnęłam .
*Alice*
Harry zrobił Louisowi ten ohydny napój , po czym zaprowadził go do pokoju i położył spać. Wrócił do mnie po 30 minutach , a że nie byliśmy jeszcze zmęczeni to postanowiliśmy obejrzeć jakiś film . Chcieliśmy spytać Joanne i Zayna czy chcą obejrzeć z nami
ale gdy weszliśmy do pokoju , oni już słodko spali wtuleni w siebie . Jedyne wyjście jakie mieliśmy to sami obejrzeć film,co tak naprawdę mi się podobało,bo mogliśmy pobyć sami . Hazza specjalnie wybrał horror,bo wiedział że będę się bać,a jak się boję to muszę
kogoś przytulać . W pierwszej połowie filmu cały czas siedziałam wtulona w mojego chłopaka,a w głowie miałam już myśli co będzie jak w nocy nie zasnę . Co? Harry będzie musiał ze mną spać . Mi się jak najbardziej podoba takie wyjście xd W pewnym momencie spojrzałam na Hazzę,
i wyszło na to że mi się przyglądał ( ha ! ninja ! ) . Patrzyliśmy się sobie w oczy przez chwilę po czym niewytrzymałam i przyciągnęłam go do siebie i zaczęliśmy się całować ( mooocne ) . Rano obudziłam się wtulona w Harry'ego , który coś mówił przez sen a jedyne słowa jakie zrozumiałam
to "kocham cię Alice,wyjdziesz za mnie?" jak to usłyszałam myślałam że padnę,lekko go pocałowałam i poszłam do łazienki .
*Joanne*
Obudziłam się wtulona w Zayna. Próbowałam się wyswobodzić z jego ramion,gdy mi się to udało , dałam mu buziaka w policzek i zeszłam na dół . Krzątając się po kuchni,nagle poczułam czyjeś ręce na biodrach.
Odwróciłam się i zobaczyłam swojego ulubieńca .
- Zayn , już nie śpisz ? . - spytałam zdziwiona . Nie odpowiedział,po prostu mnie pocałował .
- Wiesz,bez ciebie nawet spanie nie jest takie fajne . - Powiedział uśmiechając się .
- Awww . - Przytuliłam się do niego . Ooł . Niall wstał . No to za chwilę lodówka będzie pusta .
- kurde .
- co jest ? . - spytał chłopak .
- no wiesz,Niall zaraz wpadnie do kuchni i lodówka zostanie pochłonięta w całości . - zaśmiałam się .
- no fakt , chodź zrobimy coś do jedzenia zanim żarłok przybędzie . - powiedział mój kochaś . Hahah jak on coś palnie to się cały świat zaciesza xd
Rozdział 2 .
Rozdział 2
*Joanne*
Po kolacji obejrzeliśmy jeszcze jakiś horror i postanowiliśmy zagrać w pytania . Chłopaki chcieli się więcej dowiedzieć o nas a my o nich . Po paru godzinach wiedzieliśmy
o sobie nawzajem już prawie wszystko , czuliśmy się dobrze w swoim towarzystwie . Gdy się rozdzieliliśmy i poszliśmy do swoich pokoi , postanowiłam spytać Alice dlaczego
Harry ją tak wyciągnął przed kolacją . Powiedziała mi tylko że poszli chwilę pogadać . Ta to ma dopiero tajemnice . Pff . Obejrzałyśmy w telewizji X-FACTOR i akurat
leciało One Direction . Postanowiłyśmy trochę pośpiewać . Do póki nie zauważyłyśmy że przy drzwiach pokoju stoją Zayn i Hazza i bacznie się nam przyglądają .
- ładnie śpiewasz Jo . - powiedział z uśmiechem na twarzy Zayn . Może weźmiecie mnie za dziwną ale mu uwierzyłam .
- ohh,naprawdę? dziękuje . - odpowiedziałam rumieniąc się . Spojrzeliśmy na Harry'ego i Alice i widać było że coś ich do siebie ciągnie . Głęboko o czymś rozmawiali,więc
Zayn pociągnął mnie za rękę i zaproponował spacer . Oczywiście się zgodziłam . Szliśmy po parku rozmawiając . Zayn już znał mój życiorys . Później mi opowiedział o sobie
niby wiedziałam o nim sporo,bo od czego są media . Ale powiedział mi nawet swoje tajemnice . Czuliśmy nawzajem że możemy sobie ufać,mimo że nie znaliśmy się zbyt długo.
*Alice*
Rozmawiając z Harry'm zrozumiałam że do siebie pasujemy . Mieliśmy podobne charaktery i w ogóle prawie identyczni . Po chwili Hazza,powiedział mi coś po czym moje
serce zaczęło bić szybciej .
- wiesz,Alice.Trudno mi to powiedzieć,bo znamy się przecież krótko,ale mam wrażenie że coś do ciebie poczułem . - powiedział z lekkim uśmiechem na twarzy .
- oh , Harry . Wiesz też o tym myślałam . Myślę dokładnie tak samo jak ty . - zarumieniłam się . Harry to zauważył,dotknął mojego policzka,pogładził go palcem po czym spojrzał
mi w oczy . Przybliżyliśmy się do siebie . Wiedziałam że ten moment kiedyś nastąpi . Nie weźcie mnie za idiotkę,ale naprawdę coś mnie do niego przyciągało . No i stało się.
Harry patrząc w moje niebieskie tęczówki,pocałował mnie . Patrzyliśmy sobie w oczy okazując przy tym wiele czułości . Zaczęłam myśleć gdzie podziała się Joanne .
Chociaż może ... może jest gdzieś z Zaynem . Nie będę się teraz zadręczać myślami,ufam chłopakom i wiem że nic złego by jej się nie stało .
*tydzień później,Joanne*
Razem z Zaynem , zbliżyliśmy się do siebie . Wiedziałam już że on jest naprawdę dobrym człowiekiem . Ufałam mu . Po jakimś czasie wyszliśmy się razem przejść,bo
ponoć miał mi powiedzieć coś ważnego . Gdy doszliśmy do parku , Zayn stanął naprzeciwko mnie . Patrzył mi w oczy . Dopiero teraz zauważyłam jaki ładny kolor mają jego oczy.
Taki czekoladowy .
- Jo,przepraszam że cię wyciągam na dwór o tej porze . - zaczął nieśmiało Zayn . - Ale po prostu muszę ci to powiedzieć,nie chcę tego dłużej trzymać w sobie . Joanne Walker .
podobasz mi się . Twoja obecność powoduje że zaczynam wariować . Każda moja myśl dotyczy tylko ciebie . - zamarłam,dosłownie . Stałam,osłupiona i patrzyłam na niego
z niedowierzaniem . Zayn Malik . Chłopak który zawsze mi się podobał . Wyznaje mi uczucie,tu i teraz . Myślałam że zemdleje .
- Zaayn . - zaczęłam jąkając się .
- jeśli nie czujesz tego samego to powiedz . - przerwał mi mulat .
- Zayn . Ja cię kocham . - krzyknęłam i rzuciłam mu się na szyje.Zauważyłam że na jego twarzy pojawił się pogodny uśmiech . Przytulił mnie mocno do siebie,po czym przybliżył
swoje usta tak blisko moich że czułam jego oddech . Pocałował mnie . W tym momencie pomyślałam że jestem chyba najszczęśliwszą dziewczyną na ziemii .
- Joanne . czy chcesz ze mną być ? . - spytał mnie .
- oczywiście że tak ! . - odpowiedziałam , radośnie się uśmiechając . No i jesteśmy parą . Wróciliśmy do chłopaków i na ich oczach,Zayn przyciągnął mnie do siebie i pocałował .
Wszyscy patrzyli z wytrzeszczem , a najbardziej to chyba Lou,Harry i Alice .
- chłopaki,my jesteśmy razem. - powiedział dumnie uśmiechając się Zayn .
- taa,zauważyliśmy parę sekund temu . - wciął się Boo Bear . Wymieniliśmy z moim chłopakiem porozumiewawcze spojrzenia,i udaliśmy się do mojego pokoju .
Rozdział 1 .
Rozdział 1 .
*Joanne*
Razem z Alice spakowałyśmy rzeczy i pojechałyśmy na lotnisko . Gdy byłyśmy już po odprawie,weszłyśmy do samolotu i wygodnie usiadłyśmy . Cały czas mając słuchawki na uszach,
słuchałam muzyki i nuciłam melodię . Alice przysnęła . Parę godzin później byłyśmy już w Anglii . Okazało się że jednej rzeczy nie przemyślałyśmy . Gdzie będziemy mieszkać ?
Rozdzieliłyśmy się szukając jakiegoś hotelu . I nagle wpadłam na zakapturzonego chłopaka , podał mi rękę , przeprosił a gdy zdjął kaptur mało co nie dostałam zawału . To był on .
Osoba w której się podkochuje . Członek zespołu One Direction . To był Zayn . Patrzyłam się na niego osłupiała jeszcze przez chwilę po czym ocknął mnie jego głos .
- jestem Zayn . - powiedział brązowooki .
- tak wiem , lubię waszą muzykę . - uśmiechnęłam się lekko .
- Joanne,ale możesz mówić Jo . - podałam mu rękę .
- too,chyba jesteś pierwszy raz w Londynie,prawda? . - chłopak spojrzał na mnie z uśmiechem .
- tak dokładnie,jestem tutaj z przyjaciółką,która chyba gdzieś mi zginęła szukając hotelu . - rozejrzałam się .
- w takim razie,może dasz się zaprosić na kawę ? . - spytał nieśmiało Zayn .
- z przyjemnością , tylko ... . - nie dokończyłam zdania,bo Zayn mi przerwał .
- tylko co ? .- po raz kolejny zauważyłam uśmiech na jego twarzy .
- walizki , nie mam co z nimi zrobić . - spuściłam głowę w dół .
- hmm...wiesz,mieszkam niedaleko z chłopakami , jeśli chcesz możesz razem z koleżanką u nas przenocować . - spojrzał na mnie . Chwilę się zastanawiałam,po czym się zgodziłam
i zadzwoniłam do Al żeby jej powiedzieć że ma przyjść pod Starbucks . Kumpela po paru minutach już była . Spojrzała na mnie , po czym na chłopaka i oczy wyszły jej na wierzch .
- emm,hej jestem Alice . - uśmiechnęła się i podała chłopakowi rękę .
- Zayn,miło mi cię poznać . - odwzajemnił uśmiech .
- Jo , dzwoniłaś do mnie,coś się stało ? . - spojrzała na mnie .
- Zayn twierdzi że mogłybyśmy u nich zanocować . - spojrzałam na chłopaka,tylko skinął głową na tak i uśmiechnął się .
- u nich ? w sensie że u Zayna,Harry'ego,Lou,Niallera i Liama? . - zdziwiona popatrzyła na mnie .
- tak,dokładnie . - odpowiedział po chwili Zayn .
Nic już nie mówiliśmy tylko w ciszy udaliśmy się do domu chłopaków . Gdy weszliśmy mi i Al mało oczy z orbit nie wyszły xd . Dom był wielki i bardzo ciekawie urządzony .
Na kanapie siedział Louis i Niall który pochłaniał tony kanapek co mnie bardzo rozbawiło . Po jakiejś chwili chłopaki nas zobaczyli i spojrzeli na nas pytającym wzrokiem .
- chłopaki,przedstawiam wam Joanne i Alice . - odezwał się po chwilowej ciszy Zayn .
- Czeeść ! . - krzyknęli naraz chłopaki . Oczywiście Niall mało nie zadławił się jedzeniem .
- one nie mają gdzie mieszkać więc postanowiłem że jak na razie zamieszkają z nami , do póki nie znajdą mieszkania . - powiedział Zayn,na co te 2 kochane debile się tylko
szyderczo uśmiechnęły . Nagle do pokoju wpadł Liam i Hazza . Po chwili przemyśleń spojrzałam na moją kochaną koleżankę i myślałam że wybuchnę śmiechem . Gapiła
się na Harry'ego tak jak by jej zaraz slina miała zacząć cieknąć xd . Chłopaki od razu do nas podeszli i z uśmiechami nas przywitali . Patrząc na Harry'ego zauważyłam że
chyba spodobała mu się Al . Nasz kochany boysbandzik pokazał nam gdzie możemy spać , gdy rozpakowałyśmy rzeczy , rozejrzałyśmy się po pokoju z uśmiechami na
twarzach . Postanowiłam powiedzieć Alice to co dzisiaj zaobserwowałam patrząc na Harry'ego .
- ej Al,chciałabym ci powiedzieć co dzisiaj zaobserowowałam przyglądając się Harry'emu . A mianowicie,chyba wpadłaś mu w oko . - powiedziałam .
- ty tak serio,czy żartujesz? . - zrobiła zdziwioną minę,Alice .
- serio . - odpowiedziałam jej krótko .
- w takim razie ja też powiem ci co zauważyłam . Zayn się na ciebie ciągle gapi .
- na mnie?
- tak ciebie . spodobałaś mu się . - odpowiedziała mi przyjaciółka,po czym zaczęła tak śmiesznie poruszać brwiami .Uśmiechnęłam się . Wiedziałam że ona nigdy by mnie
nie okłamała . Nagle nie wiadomo skąd zauważyłyśmy że do "naszego" pokoju wszedł Hazza i porwał moją BFF . Położyłam się na łóżku,słuchałam sobie muzyki , a do
pokoju przyszedł Zayn i oznajmił mi że za niedługo kolacja . Podziękowałam mu za informację i po 5 minutach byłam już na dole .
_______________________________________________________________________
no i jest 1 .
Bohaterowie.
Joanne "Jo" Walker . 18 lat . Jej ojciec zginął w wypadku samochodowym,a matka ciągle pracuje .Dziewczyna ma wielki talent co do śpiewania,ale nie potrafi go zauważyć .
Jej przyjaciółka,Alice próbuje jej w każdy możliwy sposób pokazać że ma talent,zawsze ją wspiera i jest przy niej . Dziewczyny postanawiają przeprowadzić się do Londynu .
Joanne uwielbia zespół One Direction . Zakochana jest w Zaynie Maliku .
Alice "Al" Bennet . 17 lat . Nie ma rodziców,zmarli gdy była małą dziewczynką . Mieszka razem z Joanne w Nowym Yorku,ale postanawiają przeprowadzić się do Londynu .
Dziewczyny są niemalże nierozłączne . Tak jak Jo,lubi brytyjsko-irlandzki boysband,One Direction . Podoba jej się Harry Styles .
One Direction . od lewej Louis Tomlinson,inaczej Boo Bear . ( 19 lat ) , Liam Payne ( 18 lat ) , Zayn Malik ( 19 lat ) , Harry Styles,lub jak kto woli Hazza ( 18 lat ) i Niall Horan,inaczej Nialler ( 18 lat ) . Mieszkają w Londynie .
Chłopcy uwielbiają się dobrze bawić . Jedynym członkiem zespołu,który ma dziewczynę jest Liam .
Stephanie Justice . 17 lat . Jest wrogiem Jo i Al . Nienawidzą się od 1 klasy podstawówki . Dziewczyna jest wredna i lubi odbijać innym dziewczynom,chłopaków . Tak zwany
szkolny plastik .
______________________________________
Jakby co nie będzie prologu bo nie miałam pomysłu jak napisać . Dodam parę rozdziałów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



